Jeden lek może prowadzić do drugiego. 24 kaskady, które zagrażają seniorom
Nawet co dziesiąty senior rozpoczynający terapię statynami może wkrótce otrzymać lek przeciwbólowy – nie z powodu nowej choroby, ale skutku ubocznego. Badanie w BMJ ujawnia 24 kaskady przepisywania leków. Sprawdź, jak się przed nimi chronić.
Nawet co dziesiąty senior rozpoczynający terapię statynami może wkrótce otrzymać receptę na lek przeciwbólowy – nie dlatego, że ból mięśni wymaga osobnego leczenia, ale dlatego, że jest działaniem niepożądanym statyn. To jeden z przykładów zjawiska, które naukowcy nazywają niewłaściwą kaskadą przepisywania leków. W badaniu opublikowanym w czasopiśmie „BMJ” zidentyfikowano 24 takie powszechne sekwencje, w których skutek uboczny jednego preparatu bywa mylnie uznawany za nową chorobę i prowadzi do wypisania kolejnego leku.
Czym jest niewłaściwa kaskada przepisywania leków?
Mechanizm jest prosty, ale w praktyce klinicznej często pozostaje niezauważony. Pacjent przyjmuje lek A. U pacjenta pojawia się działanie niepożądane – na przykład zaparcia, bóle mięśni, obrzęki nóg. Lekarz, nie łącząc tego objawu z przyjmowanym preparatem, interpretuje go jako symptom odrębnej dolegliwości i przepisuje lek B. Tymczasem wystarczyłoby zmniejszenie dawki leku A, jego zamiana na inny preparat z tej samej grupy lub po prostu odstawienie.
Zespół naukowców z Kanady, USA i kilku krajów europejskich przeanalizował dane blisko 2,3 miliona Kanadyjczyków w wieku co najmniej 66 lat. Punktem wyjścia była lista 65 potencjalnie niewłaściwych kaskad, opracowana wcześniej przez międzynarodowych ekspertów. Dla każdej z nich oceniano, jak często stosowano pierwszy lek, jak często po nim pojawiał się drugi oraz jak silny był związek czasowy między rozpoczęciem obu terapii. W ten sposób wyłoniono 24 kaskady, które mogą realnie szkodzić pacjentom.
Najczęstsze kaskady – konkretne przykłady z badania
Najpowszechniejsza okazała się sekwencja: suplement żelaza → lek przeczyszczający. W ciągu roku drugi preparat pojawiał się u 11,9 proc. osób rozpoczynających przyjmowanie żelaza. Zaparcia to znane działanie niepożądane preparatów żelaza, ale zamiast zmienić formę suplementu lub zalecić środki dietetyczne, lekarze często od razu sięgają po lek przeczyszczający.
Na drugim miejscu znalazły się statyny (leki obniżające cholesterol). Ich działaniem niepożądanym mogą być bóle mięśni – po nich lekarze wypisują środki przeciwbólowe. Taka sekwencja wystąpiła u 10,9 proc. pacjentów rozpoczynających leczenie statynami. Kolejna powszechna kaskada polegała na zalecaniu leków moczopędnych osobom przyjmującym blokery kanału wapniowego (stosowane w nadciśnieniu), które mogą powodować obrzęki nóg. Nierzadko zdarzało się także, że inhibitory SGLT2 (leki na cukrzycę typu 2) prowadziły do wypisywania leku przeciwgrzybicznego, ponieważ jednym z ich skutków ubocznych są zakażenia okolic intymnych.
Wśród pozostałych szkodliwych kaskad znalazły się połączenia: leków łagodzących objawy choroby Alzheimera ze środkami nasennymi, kortykosteroidów z lekami przeciwpsychotycznymi, leków przeczyszczających z przeciwbiegunkowymi czy inhibitorów cholinesterazy z lekami przeciwwymiotnymi.
Dlaczego seniorzy są najbardziej narażeni?
Autorzy badania podkreślają, że na niewłaściwe kaskady lekowe narażeni są przede wszystkim seniorzy – częściej mają po kilka chorób współistniejących i przyjmują wiele różnych preparatów jednocześnie. Najtrudniejsza sytuacja dotyczy starszych kobiet. Im więcej leków, tym większe ryzyko, że działanie niepożądane jednego zostanie błędnie zinterpretowane jako nowy problem zdrowotny.
Jak zauważyła prof. Paula Rochon, główna autorka publikacji: „Takie sekwencje zdarzeń są powszechne, ale w praktyce klinicznej często pozostają niezauważone. Aby je rozpoznać, trzeba wiedzieć, jakie leki pacjent przyjmuje, kiedy rozpoczął ich stosowanie i z jakiego powodu zostały przepisane”. Dodała też, że do rozmów na ten temat między osobami przepisującymi lek a pacjentami często po prostu nie dochodzi – w rezultacie medycy nie zauważają tych powiązań.
Jak zapobiegać? Rola farmaceuty i technologii
Naukowcy wskazują kilka rozwiązań. Po pierwsze – dokładniejsze przeglądy stosowanych leków, zwłaszcza u pacjentów w podeszłym wieku. Po drugie – większy udział farmaceutów w procesie leczenia. Ich wiedza o interakcjach i działaniach niepożądanych może pomóc wychwycić potencjalne kaskady, zanim dojdzie do wypisania zbędnej recepty. Po trzecie – automatyczne systemy ostrzegania w elektronicznej dokumentacji medycznej, które sygnalizowałyby lekarzowi, że nowy lek prawdopodobnie służy do leczenia skutku ubocznego preparatu już przyjmowanego przez pacjenta.
Warto podkreślić, że nie każda kaskada jest jednoznacznie szkodliwa – czasem drugi lek rzeczywiście bywa potrzebny. Chodzi o to, by decyzja o jego włączeniu była świadoma, a nie przypadkowa. Dlatego tak ważne jest, by pacjenci (zwłaszcza seniorzy) regularnie przynosili na wizyty listę wszystkich przyjmowanych leków – także tych bez recepty i suplementów – i pytali wprost: „Czy ten nowy objaw może być skutkiem ubocznym leku, który już biorę?”.
Jeśli zauważysz u siebie lub bliskiej osoby niepokojący objaw po rozpoczęciu nowego leku, nie odstawiaj go samodzielnie. Skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą. Czasem wystarczy zmiana dawki, zamiana na inny preparat lub dodanie prostego środka dietetycznego – bez wchodzenia w spiralę kolejnych recept. To bezpieczniejsza droga niż lekowy efekt domina.