Limit 240 zł za godzinę dla lekarzy. Kto na tym straci?
Ministerstwo Zdrowia chce ograniczyć stawki i wymiar pracy lekarzy. Dla poradni i pacjentów to może oznaczać poważne problemy.
Ministerstwo Zdrowia szykuje rewolucję w wynagradzaniu lekarzy. Projekt nowelizacji ustawy zdrowotnej zakłada, że podstawowa stawka godzinowa osoby wykonującej zawód medyczny nie będzie mogła przekroczyć 240 zł brutto za godzinę. To nie wszystko – lekarz ma pracować maksymalnie na dwa etaty, a każda placówka będzie musiała zatrudniać go na co najmniej pół etatu. Dla tysięcy małych poradni i ich pacjentów to może być cios.
Co dokładnie zakłada projekt?
Podstawowa stawka godzinowa ma wynosić 1/20 minimalnego wynagrodzenia. Obecnie to około 240 zł brutto. Przy jednym etacie lekarz mógłby zarobić 38-40 tys. zł miesięcznie, przy dwóch – maksymalnie 76 tys. zł. Praca w większym wymiarze nie będzie dozwolona. Projekt przewiduje jednak dodatki: za funkcje kierownicze, dydaktykę, pracę naukową, koordynowanie leczenia czy nadzorowanie jakości. Wtedy wynagrodzenie na jednym etacie może wzrosnąć do 58 tys. zł, ale łączny limit 76 tys. zł pozostaje.

Dlaczego to problem dla poradni?
Obowiązek zatrudnienia na co najmniej pół etatu uderzy w małe poradnie, do których lekarze dojeżdżają raz w tygodniu lub przyjmują przez kilka godzin. Część kontraktów z NFZ to zaledwie jedna czwarta etatu. – To będzie ogromny problem w tysiącach poradni – mówi Jakub Kosikowski, rzecznik Naczelnej Izby Lekarskiej. Prezes NFZ będzie mógł udzielić zgody na niższy wymiar, ale tylko na pół roku. Jeden z nefrologów cytowanych przez „Gazetę Wyborczą” zapowiedział, że zrezygnuje z pracy w poradni. – Efekt będzie taki, że poradnia straci ten kontrakt, a pacjenci darmowe porady, bo ja przejdę do prywaty – stwierdził.
Kontrola i odpowiedzialność karna
Nowe przepisy wprowadzają obowiązek informowania pracodawców o łącznych zarobkach i wymiarze zatrudnienia. Oświadczenia będą składane pod rygorem odpowiedzialności karnej. Jeśli pojawi się ryzyko przekroczenia limitu, lekarz ma siedem dni na poinformowanie wszystkich pracodawców. Umowy i wynagrodzenia będą na bieżąco kontrolowane przez NFZ oraz Agencję Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji.
Kto straci najbardziej?
Najbardziej ucierpią pacjenci małych poradni, zwłaszcza w mniejszych miejscowościach. Lekarze specjaliści – nefrolodzy, pediatrzy, onkolodzy – dzielą czas między szpital, poradnię i dodatkowe miejsca pracy. Jeśli będą musieli wybierać, wiele z nich zrezygnuje z pracy w poradniach. To może oznaczać dłuższe kolejki i trudniejszy dostęp do specjalistów. Sami lekarze obawiają się, że część z nich przejdzie do prywatnej praktyki, co uderzy w pacjentów korzystających z bezpłatnych porad.
Projekt jest na etapie konsultacji. Więcej na ten temat przeczytasz w źródle ABC Zdrowie.


