Nowa trasa Leo Express: z Przemyśla do Frankfurtu za 10 euro, ale 18,5 godziny w pociągu
Od 25 czerwca rusza bezpośrednie połączenie kolejowe z Polski do Niemiec. Bilet już od 10 euro, ale przejazd zajmuje prawie dobę. Kto na tym skorzysta?
Pociąg z Przemyśla do Frankfurtu za równowartość 10 euro – brzmi jak okazja, dopóki nie spojrzysz na godzinę przyjazdu. Nowa trasa Leo Express, która rusza 25 czerwca 2026, liczy 1300 kilometrów i potrwa do 18,5 godziny. Dla jednych to szansa na tanie połączenie z zachodnią Europą, dla innych – test wytrzymałości w wagonie.
Trasa przez trzy kraje: od granicy Ukrainy po lotnisko we Frankfurcie
Pociąg nr 232 wyrusza z Przemyśla o 13:31 i następnego dnia o 7:53 dociera na lotnisko Frankfurt. Po drodze zatrzymuje się w Krakowie, Ostrawie, Pradze, Dreźnie, Lipsku i Erfurcie. W drugą stronę kurs nr 235 startuje o 8:27 i po 18 godzinach kończy bieg w Przemyślu o 2:23 nad ranem. Jak podaje niezależne źródło podróżnicze, to jedna z najdłuższych bezpośrednich tras kolejowych w Europie.
Kluczowym atutem nowego połączenia jest dostępność: Przemyśl leży zaledwie kilka kilometrów od granicy z Ukrainą, co ułatwia dalszą podróż na wschód.
„Usuwamy żelazne kurtyny między Europą Zachodnią a Wschodnią, łącząc ważne centra i zapewniając dostęp do Ukrainy” – podkreśla Peter Köhler, dyrektor generalny Leo Express.
Ceny i klasy: od ekonomicznej po premium
Bilety startują od 10 euro (około 43 zł) w najtańszej klasie economy plus. Do wyboru są cztery poziomy: premium, business, economy plus i economy. W cenę wliczono Wi-Fi, gniazdka elektryczne, klimatyzację oraz możliwość zakupu przekąsek na pokładzie. Na tak długiej trasie zestaw ten może przesądzić o komforcie.
Dla porównania: podróż samolotem z Krakowa do Frankfurtu zajmuje około 2 godzin, ale wymaga dojazdu na lotnisko, odprawy i bagażu. Pociąg oferuje więcej przestrzeni i brak ograniczeń wagowych – co dla części pasażerów może być decydujące.
Dla kogo ta opcja?
Trasa sprawdzi się przede wszystkim u tych, którzy planują przesiadkę na lotnisku we Frankfurcie – pociąg kończy bieg na terminalu. Z kolei podróżni z Saksonii i Turyngii zyskają wczesne połączenie do Frankfurtu, a w przeciwnym kierunku – bezpośrednią drogę na granicę ukraińską. To jednak nie propozycja dla niecierpliwych: 18,5 godziny w pociągu to wyzwanie, nawet z gniazdkiem i Wi-Fi.
Trudno oprzeć się wrażeniu, że Leo Express celuje w niszę – tani, długodystansowy transport bez przesiadek, który łączy wschodnią i zachodnią część kontynentu. Jak długo utrzyma się na trasie, zależy od frekwencji. Ale na starcie bilety za 10 euro to konkurencja, którą trudno zignorować – przynajmniej dla tych, którzy mają czas, a nie tylko pieniądze.


