Pajączki i żylaki na nogach. Ryzyko zakrzepicy nawet 5 razy większe
Czerwone lub fioletowe naczynka na nogach często bagatelizujemy. Tymczasem mogą być pierwszym objawem przewlekłej niewydolności żylnej, która zwiększa ryzyko zakrzepicy. Sprawdź, kiedy objawy wymagają wizyty u lekarza.
Pajączki naczyniowe i żylaki na nogach często traktujemy wyłącznie jako defekt kosmetyczny. Tymczasem specjaliści ostrzegają: mogą być pierwszym objawem przewlekłej niewydolności żylnej. Nieleczona choroba zwiększa ryzyko zakrzepicy żył głębokich nawet pięciokrotnie – sprawdź, kiedy objawy wymagają wizyty u lekarza.
Czym grozi nieleczona niewydolność żylna?
Przewlekła niewydolność żylna rozwija się, gdy żyły w kończynach dolnych nie odprowadzają krwi do serca tak sprawnie, jak powinny. Krew zaczyna zalegać w nogach, wzrasta ciśnienie w naczyniach. Efektem są poszerzone żyły, uczucie ciężkości, obrzęki, a z czasem widoczne żylaki. Dane z Rotterdam Study wskazują, że zaawansowana postać choroby dotyczy około 15 proc. dorosłych. Największe zagrożenie to jednak nie wygląd nóg, ale powikłania. Globalna metaanaliza uwzględniona w tegorocznych wytycznych Society for Cardiovascular Angiography and Interventions (SCAI) wykazała, że osoby z żylakami są nawet pięć razy bardziej narażone na rozwój zakrzepicy żył głębokich niż osoby bez tej choroby. Zakrzepica polega na tworzeniu się skrzepów wewnątrz żył. Jeśli skrzeplina oderwie się i przedostanie do płuc, może doprowadzić do zatorowości płucnej – stanu wymagającego natychmiastowej pomocy medycznej.

Kiedy pajączki i żylaki powinny zaniepokoić?
Nawet niewielkie pajączki mogą być początkiem postępującej niewydolności żylnej. W zaawansowanych przypadkach choroba prowadzi do trudno gojących się owrzodzeń podudzi. Do specjalisty warto zgłosić się zwłaszcza wtedy, gdy towarzyszą im:
- uczucie ciężkości nóg, które nasila się pod koniec dnia,
- obrzęki wokół kostek i łydek,
- ból lub tępy ból wzdłuż żył,
- widoczne, poszerzone żyły (żylaki),
- zmiany skórne – przebarwienia, stwardnienia, świąd.
Wczesna diagnostyka pozwala wdrożyć leczenie jeszcze przed wystąpieniem poważnych powikłań. Lekarze mogą zalecić kompresjoterapię (noszenie pończoch uciskowych), leki usprawniające krążenie lub – w razie potrzeby – zabiegi usuwania żylaków.
Jak zapobiegać? Proste nawyki, które chronią żyły
Na rozwój żylaków wpływają zarówno predyspozycje genetyczne, jak i styl życia. Ryzyko wzrasta u osób pracujących na stojąco lub siedząco – szczególnie u personelu medycznego, nauczycieli i fryzjerów. Również wielogodzinna praca biurowa nie pozostaje bez wpływu: ogranicza pracę mięśni łydek, które odpowiadają za pompowanie krwi z nóg w kierunku serca. Co więc możesz zrobić? Po pierwsze – regularny ruch. Spacer, pływanie, jazda na rowerze pobudzają krążenie. Po drugie – polskie wytyczne wskazują, że unoszenie nóg powyżej poziomu serca przez kilkanaście minut dziennie pomaga zmniejszyć zastój krwi. Wystarczy położyć się na plecach, podkładając pod stopy poduszkę? Ważna jest też dieta: bogata w błonnik zmniejsza ryzyko zaparć, które podnoszą ciśnienie w jamie brzusznej i utrudniają odpływ krwi z kończyn dolnych. Korzystny wpływ mają również flawonoidy zawarte w owocach cytrusowych, jagodach i ciemnych winogronach. Nie zapominaj o odpowiednim nawodnieniu.
Pajączki nie zawsze oznaczają poważną chorobę, ale jeśli towarzyszą im wymienione objawy, nie warto ich bagatelizować. Konsultacja z lekarzem (najlepiej flebologiem lub chirurgiem naczyniowym) pozwoli ocenić stan żył i wdrożyć profilaktykę. Pamiętaj: wczesne wykrycie niewydolności żylnej to szansa na uniknięcie zakrzepicy i jej groźnych powikłań. Więcej szczegółów znajdziesz w artykule na abcZdrowie.


