Polska obiecała 16 rezultatów w walce z rakiem. Nie osiągnięto żadnego
Po sześciu latach Narodowej Strategii Onkologicznej żaden z 16 kluczowych celów dla pacjentów nie został zrealizowany. Sprawdź, co to oznacza dla twojej diagnostyki i leczenia.
Po sześciu latach od przyjęcia Narodowej Strategii Onkologicznej (NSO) na lata 2020-2030 okazuje się, że pacjenci w Polsce wciąż czekają na obiecane zmiany. Z 16 kluczowych rezultatów, które miały poprawić diagnostykę, profilaktykę i leczenie nowotworów, nie udało się osiągnąć żadnego. To oznacza, że w walce z rakiem wciąż wiele zależy od tego, gdzie mieszkasz.
16 obietnic bez pokrycia
NSO zakładała osiem celów strategicznych, które miały przynieść 16 wymiernych rezultatów i 37 zadań do realizacji. Według raportu opublikowanego na łamach serwisu Świat Lekarza, po sześciu latach żaden z tych rezultatów nie został osiągnięty. Mimo że kolejne zadania są formalnie zamykane, pacjenci nie odczuwają różnicy w praktyce. Diagnostyka wciąż jest za wolna, profilaktyka kuleje, a dostęp do nowoczesnego leczenia pozostaje nierówny.

Miejsce zamieszkania decyduje o szansach pacjenta
Eksperci podkreślają, że to właśnie lokalizacja – województwo, a nawet powiat – w dużej mierze determinuje, jak szybko pacjent zostanie zdiagnozowany i jakie leczenie otrzyma. W regionach z lepiej rozwiniętą siecią poradni onkologicznych i nowoczesnym sprzętem diagnostycznym szanse są większe. W innych – pacjenci czekają miesiącami na podstawowe badania. To różnica, która w przypadku nowotworów może decydować o życiu lub śmierci.

Dlaczego tak się dzieje?
Głównym problemem jest wdrożenie NSO w praktyce. Choć strategia zakładała konkretne terminy i wskaźniki, realizacja zadań została opóźniona lub ograniczona do formalności. Pacjenci wciąż skarżą się na długie kolejki do specjalistów, brak refundowanych badań genetycznych w każdym województwie i niewystarczającą liczbę ośrodków referencyjnych. Jak czytamy w raporcie, „większość najważniejszych obietnic wobec pacjentów nadal pozostaje niespełniona”.
Co więcej, w wielu regionach brakuje także programów profilaktycznych, które mogłyby wykryć raka na wczesnym etapie. Mimo że NSO kładła nacisk na edukację i badania przesiewowe, te działania w wielu miejscach nie ruszyły na szeroką skalę. Pacjenci często dowiadują się o chorobie w zaawansowanym stadium, gdy leczenie jest trudniejsze i droższe.
Co to oznacza dla ciebie?
Dla każdego Polaka oznacza to jedno: nie można polegać wyłącznie na systemie. Warto samodzielnie monitorować swój stan zdrowia, regularnie wykonywać badania profilaktyczne i nie zwlekać z wizytą u lekarza, gdy pojawią się niepokojące objawy. Jeśli mieszkasz w regionie, w którym dostęp do onkologii jest gorszy, rozważ skorzystanie z tzw. „ścieżki pacjenta” – możliwości leczenia w innym województwie. Pamiętaj, że w razie podejrzenia nowotworu masz prawo do szybkiej diagnostyki w ramach karty DiLO (Diagnostyki i Leczenia Onkologicznego).
W przypadku konkretnych badań – mammografii, cytologii, kolonoskopii czy badań genetycznych – sprawdź, czy w twoim województwie są one bezpłatne i jakie są terminy oczekiwania. W wielu regionach wciąż są dostępne w ramach programów populacyjnych, ale ich realizacja jest nierówna. Nie czekaj na system – zadbaj o swoje zdrowie już dziś.
Raport z półmetka NSO pokazuje, że mimo dobrych intencji i zapisów w strategii, realne zmiany dla pacjentów w Polsce są wciąż przed nami. Największą stratą – nie pieniędzy, ale czasu i zdrowia – jest zwlekanie z diagnostyką i leczeniem. Nie daj się zaskoczyć nowotworowi: bądź czujny, działaj szybko i nie bój się korzystać z przysługujących ci praw.

